Witajcie,
O spragnieni baśni z nocy tysiąca i jednej, wdzięków tancerek brzuchem cuda wyczyniających, gościnności, przypraw do których Wasze bakterie jelitowe muszą się przyzwyczajać przez 2 tygodnie, uśmiechu Szefa i otoczenia pozbawionego psów.
Z powodu wielkiej ilości wrażeń z brakiem uczelnianych obowiązków na czele, przeżyłem emocjonujący weekend (tutaj piątek to dzień święty, sobota to bonus, a niedziela to po prostu working day . Wnioskując, nie miałem czasu na dokończenie notek. Zapraszam do galerii Syria_3 , przedstawiającej zdjęcia z wyjazdu na plażę Budżu Islam oraz podróży do portowego miasta Tartus , mniejszego niż Lattakia w której stacjonuję, ale prawdopodobnie piękniejszego.
Coming soon, inszallah!!
sobota, 11 lipca 2009
Garść foto, nowe notki w drodze.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
A Ty chłopaku zdążysz potem do Austrii? I ja bym chciał jakiś fajny gratis z Syrii :) Może być granat ręczny, pocisk do moździerza albo inna ciekawa pamiątka :D
OdpowiedzUsuńZwiedzaj, poznawaj, praktykuj
Nie spac! Zwiedzac i opisywac!
OdpowiedzUsuńzastanawia mnie jeden fakt, Ty tak czuly na piekno natury, niemalze nic o tym nie piszesz, czy to oznacza, ze "bajeczne piekno" krajobrazow syryjskich jest na wyrost?